Uruchomiliśmy sprzedaż bez opakowań

W piątek pod naszym regularnym sklepem pojawiła się zakładka SKLEP BEZ OPAKOWAŃ. Póki co jest to nasz projekt eksperymentalny, dostępny na terenie Warszawy. Lokalizacja jest podyktowana faktem, że po prostu do Warszawy, z naszego laboratorium, jest stosunkowo niedaleko. Kamila z Plantarium zgodziła się, żeby w jej roślinnym sklepie, zostawiać opakowania. Jeśli okaże się, że jest potrzebny będziemy rozważali jego rozszerzenie na inne miasta, gdzie są przyjaźni naszej inicjatywie ludzie. I tak jesteśmy ogromnie wdzięczni zarówno Jeju jak i Manii za przyjmowanie buteleczek po naszych kosmetykach od osób, które kupują je w Krakowie i w Poznaniu.

Zasady projektu są dość proste, tyle tylko, że na dany kosmetyk trzeba będzie poczekać około tygodnia bądź też od początku do końca danego tygodnia. Nie jest to chyba znaczące wyrzeczenie? 😉 Wszystkie zasady są też opisane na wspomnianej stronie. Zdecydowaliśmy się na ten krok z paru powodów, które chcę tutaj przytoczyć.

Po pierwsze – jest to zgodne z naszą filozofią osobistą i firmową, chociaż tak naprawdę druga wynika z pierwszej. Szanujemy styl życia, który prowadzi do jak najmniejszego zaśmiecania planety. Lubimy pływać w czystym morzu. Dlatego między innymi z wielką chęcią przyjmujemy z powrotem nasze opakowania (więcej ZERO WASTE) i dążymy do tego żeby poza szkłem dało się odzyskać również pompkę. Uważamy, że już samo oddawanie buteleczek ma znaczenie i niesie obustronne korzyści i pewien komfort psychiczny. To już jest ten jeden mały krok na drodze ku lepszemu. Jesteśmy tymi zwrotami zachwyceni! Po drugie – myślimy, że nasza marka już dojrzała do tego (chociaż skończyła raptem rok) żeby funkcjonować nie tylko jako logo na opakowaniu a również jako nośnik pewnych wartości i tutaj wracamy do naszej filozofii. Już można wyobrażać sobie Jan Barba nie tylko przez pryzmat naszego ciemnego szkła. Po trzecie – udowodniliśmy sobie, za pośrednictwem Waszych komplementów (dziękujemy!), że potrafimy zaprojektować coś fizycznego, klasycznego i minimalistycznego. No to idziemy ten krok dalej. Chociaż z buteleczek rzecz jasna nie będziemy rezygnować, po prostu dajemy wybór, skoro widzimy, że jest takie zapotrzebowanie, które nas cieszy. Takie dążenie ku podniesieniu jakości życia. Po czwarte – stworzyliśmy tym samym opcję dla osób, które potrzebują „nietypowej” ilość kosmetyku ze względu na podróż, czy nawet wypróbowanie.

W razie wszelkich pytań, czy może sugestii, wiecie gdzie nas szukać. 😉

M&B

UWAGA! zamówienia, które mają dotrzeć przed Świętami przyjmujemy do 16.12 włącznie Zamknij