Stan skóry kontra Stres

Autor: Paulina Barczak / Pebelle

W porównaniu do zeszłej dekady, dzisiejsza świadomość konsumentek sektora kosmetycznego jest już ogromna. To bardzo zadowalające. Nie mniej, wciąż dostaję dziesiątki próśb o wskazanie produktów kosmetycznych (kremy, żele, serum, itp.) na uporczywie, pojawiające się zmiany na skórze. Jak już wspomniałam, dbałość o jakość wyposażenia kosmetyczki zdecydowanie wzrosła, lecz to wciąż nie zawsze rozwiązuje problemy skórne. Dlaczego?

Wszelkie produkty kosmetyczne do użytku domowego stanowią ostatnie ogniwo w procesie higieny o skórę. Wszystko zaczyna się w życiu codziennym. I choć może wydać się to absurdalne – jakość naszego życia, jego stylu i emocjonalnego tła – ma decydujący wpływ na kondycję naszej skóry. Przykład?

rys.1 materiały szkoleniowe Pebelle – psychokosmetologia

Permanentny stres w pracy (plus klimatyzacja, często nie czyszczona regularnie, z pełną paletą wirusów, bakterii, grzybów, pleśni, kurzu i in.) odbija się na gospodarce hormonalnej poprzez zaburzoną jakość snu, idącą za tym bardzo często złą dietę i ewentualne nałogi. Przewlekły stres w pracy może dodatkowo wpływać na relacje interpersonalne ze znajomymi lub partnerem, co skutkuje spotęgowaniem czynników stresogennych na funkcjonowanie organizmu, jednocześnie wywołując zaburzenia jego pracy. I teraz odrobina biologii.. Pamiętajmy, że każdy nasz organ połączony jest ze skórą. Skoro tak jest, to nic dziwnego, że jeśli któryś z nich zawodzi – stan naszej skóry pogarsza się i obwieszcza nam to w postaci wszelkich zmian. Co ciekawe umiejscowienie tych zmian pozwala poniekąd zlokalizować źródło problemu (patrz: rys.2).

rys.2  przykładowa mapa trądzikowa ze strony: www.psychologiawygladu.pl [kliknij żeby powiększyć]

Niezwykle ważne jest kontrolowanie pojawiających się niedoskonałości i konfrontowanie ich z aktualną sytuacją życiową lub zdrowotną. Sumując, warto zwracać uwagę na poniższe życiowe sfery i traktować je jak szczegóły tworzące całość:

  1. osobiste relacje
  2. przestrzeń zawodowa – tj. satysfakcja z pracy, atmosfera w niej panująca, klimatyzacja
  3. jakość snu (ilość godzin, porę snu)
  4. dieta (wykluczyć żywność typu fast-food, która zaburza pracę jelit oraz wzbogacić dietę o produkty bogate w witaminy z grupy B – regulując w ten sposób gospodarkę hormonalną, jak również magnez – normujący pracę układu nerwowego, w tym sen)
  5. ilość spożytej wody (ok.2l dziennie)
  6. aktywność fizyczna (osobom biernym fizycznie mogą częściej dokuczać np. zaburzenia układu nerwowego i snu, zastoje limfatyczne, zaparcia, wywołując tym samym szereg problemów skórnych)
  7. używki (alkohol, papierosy, narkotyki)