Furoshiki

Z furoshiki spotkałam się dzięki moim rodzicom, którzy przywieźli mi jedną z podróży do Japonii. Moja Mama była wyraźnie zaintrygowana prezentem, a ja zrozumiałam tylko, że można ją składać na wiele sposobów i w Japonii właśnie tak robią, że w zależności od potrzeb, materiału i wymiarów furoshiki staje się torebką, szalem, owijką na prezent/drugie śniadanie lub spódnicą… Furoshiki (jap. 風呂敷, furoshiki) przy pierwszym zetknięciu się z nią, przypomina zwykłą chustę, jednakże kryje się za nią głębsza idea.

Najwcześniejsze zapiski na jej temat pochodzą z VIII wieku z okresu Nara, swoją aktualną nazwę zyskała w okresie Edo (XVII – XIX wiek). Wywodzi się ona od materiału, który używany był w łaźniach publicznych do zawijania mokrych ręczników oraz ubrań (furo – łaźnia; siki – rozłożenie). Ideę przejęli handlarze, którzy znaleźli dla niej zastosowanie do owijania i przenoszenia pakunków, jak również ozdobnego pakowania.

Szukając zdjęć furoshiki sprzed kilkudziesięciu lat znalazłam liczne obrazki pokazujące, że Japonia nie jest odosobnionym przypadkiem w owijaniu przedmiotów w tkaninę. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że w Japonii za przedmiotami użytkowymi i związanymi z nimi rytuałami kryją się inspirujące historie sięgające zamierzchłych czasów. Imponuje mi tamtejszy ceremonializm, zainteresowanie przemyślanymi, wielofunkcyjnymi przedmiotami i przywiązywanie uwagi do detalu w codziennym życiu.

źródło: google

Dla furoshiki również znaleziono wiele zastosowań, o kilku z nich już wspomniałam. Jeden kawałek materiału umożliwia składanie i uzyskanie różnych rezultatów niczym origami. Jakby użytkownika ograniczała wyłącznie wyobraźnia. Podczas gdy, powszechnie znane torby mają określone kształty i wymiary, to furoshiki dostosowuje się do przedmiotów, które mają być przenoszone.

Ja, jak do tej pory, dla mojej furoshiki znalazłam dwa zastosowania, chociaż najbardziej oswoiłam się z formą torby. Być może kiedyś zabiorę ją na plażę i okaże się wspaniałym kocem lub ochroni moją głowę przed Słońcem.

Chcąc skorzystać z tej idei, nie musimy wybierać się w daleką podróż, dysponujemy dostępem do pięknych materiałów na miejscu. Widziałam już na Instagramie przykłady kreatywności Dziewczyn, które w trosce o środowisko, intuicyjnie korzystają ze ścierek, chociażby w kratkę Vichy, żeby przetransportować drugie śniadanie. Polecam takie inspiracje Waszej uwadze.

UWAGA: W związku z wyjazdem na targi Bakalie do Wrocławia, nowe zamówienia będziemy realizować od wtorku 21.08. Zamknij