Jesteśmy małą, niezależną manufakturą kosmetyków naturalnych, tworzoną przez parę: Martę i Bartosza. Firma działająca od 2016 roku jest efektem wieloletniej pasji. Naszym działaniom przyświecają trzy ideały: PROSTOTA, SZCZEROŚĆ oraz DOSTĘPNOŚĆ.

PROSTOTA, ponieważ wierzymy, że jesteśmy wciąż zarzucani niekończącymi się wyborami i dylematami. Stworzyliśmy kosmetyki proste, odpowiadające każdej skórze, które potrafią ją zbalansować, nadać blasku, pielęgnować. Punkt drugi to SZCZEROŚĆ, zawsze opisujemy nasze produkty zgodnie z prawdą, nigdy nie pomijając żadnego składnika w Polskim tłumaczeniu z INCI. I na koniec: DOSTĘPNOŚĆ, pragniemy dostarczać luksusowe produkty w uzasadnionej cenie, aby zażegnać nagminny w konsumenckim świecie dylemat przy sklepowej półce – jakość a cena.

twórcy marki

Poznaliśmy się pod koniec upalnego lipca 2015 roku na kursie języka włoskiego przy ulicy Marszałkowskiej 72 w Warszawie, jednak tak naprawdę dopiero w połowie sierpnia zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Na pierwszym wspólnym „powrocie z zajęć”, kiedy szliśmy alejką Parku Saskiego padło z ust Marty pytanie:

„Czym właściwie się zajmujesz?”

„Kosmetykami naturalnymi…”

Odpowiedział Bartosz, na co Marta, zagorzała wegetarianka, od dawna skrupulatnie czytająca składy żywności i kosmetyków, radośnie niczym dziecko przyklasnęła w dłonie i dodała, co później wydało jej się całkiem idiotyczne:

„Tak naturalnymi, że można je zjeść?”

Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że za chwilę zapragniemy spędzić ze sobą resztę życia i że Marta sama znajdzie odpowiedź.

Połączyło ich nie tylko zamiłowanie do produktów naturalnych, poszukiwanie najwyższej jakości, uznanie dla prostoty i minimalizmu, lecz także gust muzyczny i literacki, sposób postrzegania designu i architektury, perfekcjonizm, czy chociażby marzenia na temat Warszawy z lat 20-stych i barwnych jej postaci. Tym samym rozpoczyna się historia powstania marki Jan Barba, której przyświecają wspólne marzenia dwojga idealistów. To co nas różni, wzbogaca jednocześnie nawzajem w działaniu.

w poszukiwaniu organicznego świata

Natura od zawsze ogrywała ważną rolę w historii świata a w szczególności w kształtowaniu medycyny i rozwoju produktów do pielęgnacji ciała i perfum. Już Arystoteles zalecił młodemu Aleksandrowi Wielkiemu aby ten podbił te terytoria, na których w nadmiarze rośnie Aloes (Aloe Vera L.), ponieważ jego miąższ ma bardzo silnie działanie lecznicze. W XVII w. sławę zyskał Sir Robert Talbot, nadworny lekarz króla Karola II Stuarta, który specjalizował się w medycynie naturalnej i w przeciwieństwie do ówczesnych lekarzy nie upuszczał krwi pacjentom, tylko żywił ich ziołowymi miksturami, których skład trzymał w tajemnicy.
Jeszcze na początku XIX w. 80% wszystkich lekarstw i kosmetyków było wytwarzanych z korzeni, kory i liści. Dziś jest to ułamek procenta w najbardziej ziołowo brzmiących kosmetykach. Jesteśmy otoczeni przez chemię syntetyczną i sztuczne obiekty i substancje. Kiedy spożywamy pokarm o wiele częściej jemy chemiczne substancje niż prawdziwe jedzenie. Tylko bardzo mała ilość jedzenia, witamin lub kosmetyków jest choć częściowo naturalna a jeszcze rzadziej kompletnie naturalna.

w harmonii z naturą

Słowo „kosmetyk” pochodzi od greckiego słowa „kosmos” wprowadzonego i zdefiniowanego przez Pitagorasa w 550r. p.n.e jako porządek wszechświata, który może zostać wyrażony w każdym aspekcie ludzkiej egzystencji. Jeśli rozważymy to słowo w jego najstarszym i najdokładniejszym znaczeniu oznacza ono upiększenie mężczyzny lub kobiety w mowie (zdolności retoryczne) i muzyce (perfekcja harmonii).
Rzadko myślimy o kosmetykach w tak skrajnych wartościach, ale bliska zależność wyglądu zewnętrznego z naszą wizualną harmonią, była oczywista dla starożytnych Greków i wcześniej dla starożytnych Egipcjan. Bycie fizyczne pięknym oznaczało bycie w harmonii ze wszechświatem, gdyż nasze fizyczne piękno reprezentuje w miniaturze „kosmos”. Jeśli dążymy do doskonałości, jesteśmy w harmonii ze wszechświatem. Wysoce syntetyczny wygląd promowany przez dzisiejsze kosmetyki wprowadza w nasze życie „chaos” a nie „kosmos” naszego bytu. My wierzymy w harmonię z naturą, ponieważ jest wielkim uproszczeniem spoglądanie na naturę jako byt oddzielny od człowieka; wszyscy jesteśmy częścią natury.

społeczna odpowiedzialność

NIE TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH

Uważamy testowanie na zwierzętach za torturę i morderstwo. Jest to metoda nieefektywna i nie dające niezbitych dowodów na to, że testowana substancja jest bezpieczna do używania przez ludzi lub inne zwierzęta. Testowanie na zwierzętach jest nie tylko niehumanitarne, niemoralne i nienaukowe, ale również jest najniższą formą egoizmu.

BEZ CHEMIKALIÓW
Naszym priorytetem jest tworzenie 100% naturalnych kosmetyków bez syntetycznych dodatków.

BEZ GMO

Dokładamy wszelkich starań, aby upewnić się, że wszystkie nasze produkty są wytwarzane ze składników nie pochodzących z upraw GMO i nie posiadających żadnych domieszek GMO.

WYPRODUKOWANE W POLSCE
Wszystkie nasze produkty są wytwarzane w Polsce, dlatego kupując nasze produkty wspierasz rodzimy przemysł i Polską gospodarkę.

fundacja jagoda

3% wartości każdego zakupionego tutaj produktu przekazujemy Fundacji Jagoda. Dzięki temu, że jesteście z nami, od stycznia 2017 roku zebraliśmy 2805,79zł. Fundacja Jagoda pomaga osobom cierpiącym na chorobę oparzeniową.

„W poszukiwaniu zdrowia i piękna, to co nakładasz na swoją skórę jest równie ważne jak to co spożywasz.”

– Paul Obis, Redaktor i Wydawca, Vegeterian Times